Geografia ma znaczenie - ocean i kontynent tworzą odmienne systemy gospodarcze i polityczne

Podwaliny współczesnego świata i zasady podziału pracy powstały w wyniku wielkich odkryć geograficznych. Wyłoniły się dwie logiki działania: oceanu i kontynentu, które ukształtowały zarówno odmienne systemy wartości społeczeństw, jak i odmienne sposoby gospodarowania.  Przez wieki "państwa oceanu"  i "państwa kontynentu" coraz silniej kultywowały swój wzór, tym samym pogłębiając podział świata, ale i tworząc nowe napięcia. Przerwane łańcuchy dostaw wywołały taki szok nie dlatego że zabrakło jakichś towarów, ale dlatego, że - ze względu na skalę - z całą bezwzględnością wyeksponowały te różnice oraz wiążące sie z tym sprzeczności interesów. Na przykład, okazało się, że "państwa oceanu" utraciły w dużej mierze umiejętność produkcji, a "państwa kontynentu" nie nabyły zręczności w grze finansowej czy innowacyjności. Powszechnie mówimy, że długie łańcuchy wywołane zostały wyśrubowanym rachunkiem kosztów. Ale to tylko jedna z konsekwencji owego podziału na ocean i kontynent, czyli pewnej konfiguracji politycznej i obyczajowej świata. One się nie zmienią bez zmiany tej konfiguracji. 

Warto przeczytać poniższe słowa Jacka Bartosiaka, aby zrozumieć, że skracanie łańcuchów dostaw nie będzie polegało jedyniena szukaniu dostawców i klientów bliżej. To będzie wielka rekonstrucja polityczna, społeczna i technologiczna świata, po której wyłonią się nowe wzory, w tym inaczej funkcjonująca gospodarka. Nie można zasadniczo zmienić łańcuchów dostaw, bez uwzględnienia polityki, wartości i geografii.

Iwona D. Bartczak

____________________________________________________________________

Bismarck zwykł mawiać, że jego Niemcy są słoniem spacerującym po płaskich równinach, podczas gdy Wielka Brytania to wieloryb swobodnie pływający po oceanach. Wydaje się, jakoby Bismarck sugerował, że obie siły mogą żyć na planecie Ziemia, nie naruszając nawzajem swoich podstawowych interesów. Jak się okazało, wiara charyzmatycznego kanclerza Niemiec była tylko pobożnym życzeniem, ponieważ sprzeczne interesy ekonomiczne „wieloryba” i „słonia” nader często prowadziły do nieuniknionych napięć, po których następował konflikt polityczny, zwykle prowadzący do bezpośredniej konfrontacji. Cały świat wówczas płonie. Walka pomiędzy dwoma systemami organizacji pracy i kapitału w dążeniu do realizacji ich szczególnych celów, napędzana przez fundamentalne interesy gospodarcze (i następujące po nich polityczne), jest właściwością planety Ziemia od czasów wielkiej rewolucji Oceanu Światowego sprzed 500 lat, czyli odkryć geograficznych.

Walka ta miała wiele wymiarów: dążenie do kontroli korytarzy transportowych i cieśnin, przez które przechodzą przepływy strategiczne, ustalanie zasad wymiany towarowej przy uwzględnieniu komparatywnych różnic geograficznych, w tym produktywności oraz organizacji pracy i kapitału pomiędzy potęgami, które jednak z sobą współpracują i dokonują przepływów strategicznych. Przejawiało się to w konkurencji pomiędzy systemami gospodarczymi i handlowymi o różnych kosztach i zasadach inwestycji; wymagało odmiennego spojrzenia na rolę rządu, subsydiowania inwestycji i kapitałochłonnych gałęzi rozwojowych, regulacji dotyczących pracy, finansowania infrastruktury transportowej (zawsze droższej w państwach lądowych), rentowności kapitału i zasad jego obracania

Różnica między tymi dwoma światami widoczna jest na przykład w postrzeganiu i akceptowaniu, gdzie tworzona jest wartość w gospodarce. W Niemczech, we Francji czy w Chinach wartością tą jest wytwórczość, więc poprawia się jej wydajność (organizacyjną i technologiczną) i skupia na innowacjach, gdzie podstawą produktywności jest wiedza inżynierska, która jest w cenie i cieszy się szacunkiem społecznym. Jedynie dodatkami są marketing, merchandising i wszelkie finansowe operacje wykonywane w procesie produkcji i podziału pracy.

Tymczasem w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii to te ostatnie są postrzegane jako realne nośniki wartości, podczas gdy produkcja, wydajność i doskonalenie wiedzy inżynierskiej zostały niejako ekonomicznie zdegradowane do niższego statusu. Ludzie robią kariery tam, gdzie się zarabia duże pieniądze, a pieniądze w tych krajach są tam, gdzie wymyśla się operacje finansowe. Sam proces produkcji jest dodatkiem, a nie rdzeniem. Ta różnica powiększyła się podczas globalizacji w ostatnich 30 latach i powoduje napięcie w światowym podziale pracy, postrzeganiu produktywności, nawet w odmiennym poczuciu sprawiedliwości, co przejawia się narastającą rywalizacją o kontrolę globalnego łańcucha dostaw.

Można by bardziej szczegółowo uchwycić kolejne różnice między Kontynentem a Oceanem Światowym. W państwach kontynentalnych jest więcej regulacji, podatków, redystrybucji i centralnego zarządzania, co często prowadzi do większej biurokracji i bardziej sztywnych reguł w relacji społeczeństwo – władza. Z kolei na Oceanie Światowym zasady są bardziej pobłażliwe, elastyczne i nagradzające ryzyko, tradycyjnie zorientowane na morskie skomunikowanie i w znacznym stopniu ukierunkowane na zyski kapitałowe i rynki kapitałowe; system jest otwarty, panuje większa wolność gospodarcza i alokacji kapitału (często ze szkodą dla poziomu życia i statusu ekonomicznego siły roboczej).

Wokół tych różnic tak widocznych w życiu codziennym, pracy i zarabianiu pieniędzy powstawały postawy i ideologie – bardziej liberalne i otwarte na Oceanie Światowym, bardziej autorytarne, centralistyczne i zarządzające ograniczonymi zasobami na Kontynencie. Nadrzędna jednak była ludzka determinacja, aby modernizować się i nie wypaść z biegu po nowoczesność, prosperity i rozwój.

Pełny tekst TUTAJ

Jacek Bartosiak

Autor jest prawnikiem,  założycielem i prezesem Strategy&Future. B. CEO of Central Transportation Hub, Poland – 2018-2019, partner zarządzającym kancelarią prawną Bartosiak & Partners (od 2004). Współtworzył PlayofBattle LLC in Austin. Był też  Senior Fellow w The Potomac Foundation Washington D.C. 2015-2018. Jest członkiem Rady Autorytetów w naszym programie "Made in Poland/Wyprodukowane w Polsce" https://businessdialog.pl/made-in-poland, wspierający firmy w Polsce w zajęciu lepszego miejsca w dokonującej się właśnie przebudowie łańcuchów dostaw.

Polecamy też serwis autora Strategy&Future