Narzędzia przesuwania granic tego, co boskie - genetyka czy sztuczna inteligencja?

Polecam te dwie książki. Lindenberga "Ludzkość poprawiona" właśnie skończyłam czytać, to książeczka popularnonaukowa na temat inżynierii genetycznej i sztucznej inteligencji, dwóch sposobów, które ludzkość chce zastosować w celu ulepszenia siebie i świata. "Helisa. Oni nas zastąpią" Marca Elsberga czytałam z pół roku temu, jest powieścią, dziejącą się w niedalekiej przyszłości, kiedy na świecie dorastają dzieci zmodyfikowane genetycznie, "ulepszone". Tym razem słowo "ulepszone" jest w cudzysłowiu, podobnie jak świat z ich udziałem. Dlaczego? Trzeba przeczytać.

Jedna książka daje wiedzę, druga rozciąga wyobraźnię. Obie dobrze napisane.

Im więcej czytam o tzw. sztucznej inteligencji, tym bardziej jestem pewna, że ona nie powstanie, że jest to takie prowokacyjne hobby współczesnej ludzkości (choć oczywiście powstaną nowe technologie pomagające umysłowi człowieka).

Im więcej czytam o inżynierii genetycznej, tym bardziej jestem pewna, że my, ludzie, podążymy właśnie tą drogą w celu zaspokojenia swojego pragnienia posiadania boskiej sprawczości.

Wydaje mi się, że Kierownikowi na górze podoba się ten kierunek, bo ludziom przesuną się granice tego, co boskie,  czyli nieosiągalnego przez człowieka, więc wreszcie przestaną go traktować tak infantylnie jak obecnie.

Iwona D. Bartczak