Fitness, siłownia? Przegrany biznes? Nic podobnego, czyli jak zwyciężać dzięki kryzysowi

Obiekty fitness na całym świecie zamknęły swoje podwoje w związku z COVID-19. I nawet jeśli rządy pozwolą na ponowne otwarcie, to pozostaną zasady dotyczące dystansowania się między ludźmi, albo w regulaminach, albo w głowach właścicieli i użytkowników. Zatem są trzy opcje: domagać się pomocy finansowej od państwa (ewentualnie zniesienia blokad), zamknąć biznes albo….. „zatrudnić” w modelu działania technologię cyfrową i stworzyć wygrywający biznes.

Tak, wygrywający!

„Sprzedaż Peleton potroiła się w miarę rozwoju pandemii. Firma produkująca sprzęt do ćwiczeń z podłączeniem do Internetu spodziewa się, że pierwszy kwartał świąteczny będzie pierwszym kwartałem w historii firmy, w którym sprzedaż osiągnie 1 miliard USD.” – pisze Arek Skuza w swoim newsletterze ze Stanów, w którym śledzi trendy i innowacje technologiczne (spotykamy się z nim czasem online w Business Dialog). Peloton to największa interaktywna platforma fitness na świecie, z lojalną społecznością ponad 2,6 miliona członków, ale takich firm jest już setki. Odmienili branżę fitness, zamieniając pracę tylko nad ciałem na wytwarzaniu po prostu dobre samopoczucia, a zbiór osobno choć na jednej przestrzeni ćwiczących – w społeczność, mimo że teraz każdy ćwiczy u siebie (czyli nie na jednej sali)!!! To zwiększyło zaangażowanie i satysfakcję klientów, i przełożyło się na chęć zakupienia abonamentu.  Zapewne kiedyś wrócą do jednej sali gimnastycznej, ale łączności poprzez Internet też zostanie jako konieczna wartość.

Założyciele Peleton wcześniej pracowali w tradycyjnych siłowniach, a tę firmę założyli w 2012 roku, bo już wtedy zrozumieli, że można zaproponować inny model korzystania z urządzeń i trenerów niż na miejscu i każdy osobno, dać inną wartość klientom. Wystrzelili w roku pandemii, blokad i obostrzeń, bo w nim najbardziej uwidoczniła się ta wartość również dzięki temu, że inny sposób stał się niemożliwy, ale sam model działania jest absolutnie zgodny z trendem, który obecny jest od lat, równolegle ze zmianami technologicznymi i społecznymi.

To jest ważna wskazówka dla przedsiębiorców i innowatorów, aby całość modelu przemyśleć, a nie tylko dostosowywać się fragmentarycznie i doraźnie do okoliczności.

 

Co twórcy Peleton zrobili inaczej?

Peleton zaproponował fitnessu opartego na transmisji strumieniowej wciągających zajęć butikowych prowadzonych przez instruktorów dla klientów w dowolnym czasie i miejscu. Ich fitness jest zabawny, przystępny, skuteczny i wygodny, a jednocześnie wspiera więzi społeczne, które zachęcają jego członków do „bycia najlepszą wersją siebie” – jak brzmi credo tej firmy. Opracował pierwszą w swoim rodzaju platformę subskrypcyjną, która bezproblemowo łączy najlepszy sprzęt, oprogramowanie sieciowe i wysokiej klasy cyfrowe transmisje fitness i treści wellness. Za pośrednictwem własnych aplikacji Peleton daje dostęp do pełnego zestawu zajęć fitness w różnych dyscyplinach na dowolnym urządzeniu z systemem iOS lub Android, Fire TV, Roku, Chromecast i Android TV.

Jednym słowem Peleton stworzył platformę technologiczną, na której każdy może indywidualnie ćwiczyć łączyć się w czasie rzeczywistym z trenerem (a nie oglądając film z trenerem), ale zarazem ma świadomość, że jest członkiem społeczności ludzi podobnie odnoszących się do swojego psychicznego i fizycznego samopoczucia. Klienci firmy uważają rowery i oryginalne treningi strumieniowe za sposób na życie.

Transmisja na żywo, programy na żądanie i coaching indywidualny to trzy podstawowe rodzaje treści, które składają się na solidną ofertę dotyczącą cyfrowego fitnessu. Oczywiście, Peleton konkuruje z dostępnymi za darmo kursami fitness, ale właśnie komplementarność ich oferty, uwzględniająca z jednej strony aspekt zdrowotny i społeczny, a z drugiej sprzęt, oprogramowanie i trenerów powoduje, że zwyciężają.

Można? Można.

Iwona D. Bartczak