Dlaczego Korea Płd. nadal nikogo nie zaszczepiła, czyli szczepionki jako dobrze wykorzystana szansa gospodarcza

Jeśli komuś się wydaje, że szczepionki na covid służą jedynie poprawie zdrowia ludzi, to głęboko się myli. Szczepionki są przedmiotem rozgrywek politycznych i gospodarczych, też okazją biznesową. Odpowiednie podejście do szczepionek może być dźwignią ekonomiczną. Korea Południowa wykorzystała do rozwoju krajowego przemysłu farmaceutycznego, mimo że żadnej szczepionki nie wymyśliła.

O Korei Południowej pisaliśmy już w Business Dialog pokazując podejście do klubów nocnych, których nie zamknięto, natomiast właścicieli zachęcono do współpracy (zgodzili się być odpowiedzialnymi za kontakt z gośćmi - w celu ich ostrzeżenia -  w razie wykrycia zakażenia). Dzięki takiemu podejściu do obywateli i przedsiębiorców  oraz systematycznym testowaniu, śledzeniu kontaktów, itd Korea Południowa utrzymała bardzo niskie wskaźniki zakażeń.

Jednak to nie dlatego ani jeden obywatel Korei nie został jeszcze zaszczepiony. Korea nie jest przeciwna szczepieniom. Będą od 26 lutego. 

Korea bowiem postanowiła, że potrzebę użycia szczepionek wykorzysta do rozwoju swojej gospodarki, czyli że sama je będzie produkować, zamiast po prostu kupować. Nie udało się jej wymyśleć skutecznej szczepionki na covid, ale od czego są licencje na produkcję od tych, co je wymyślili? Ale trzeba mieć infrastrukturę przemysłową, aby wykorzystać taką okazję.

W dekadzie poprzedzającej pandemię Korea Południowa przeżywała boom w produkcji leków i materiałów medycznych, szczególnie w dziedzinie leków generycznych. To spowodowało zawarcie umów eksportowych zarówno z Unią Europejską, jak i Stanami Zjednoczonymi. Od 2014 do 2019 roku wartość południowokoreańskiego eksportu leków i leków wzrosła mniej więcej dwukrotnie.

Od lata 2020 r. rząd koreański przyjął bardzo stanowczą politykę wobec zagranicznych producentów szczepionek, zawierając umowy licencyjne na produkcję krajową. Na przykład w lipcu 2020 r. firma SK-Biosciences osiągnęła porozumienie z AstraZeneca. W sierpniu podpisano podobną umowę z Novavaxem.

Korea czeka więc ze szczepieniami, aby mogła szczepić produktami krajowymi na podstawie umów licencyjnych zawartych w 2020 roku. Co więcej, nie tylko prawie nie kupuje od zagranicznych firm, ale wręcz im sprzedaje, aby mogły wypełnić zobowiązania umowne, które zawarły nadmiarowo, co powszechnie, również w Polsce, wiadomo. Oznacza to, że południowo-koreańskie firmy już teraz odegrają znaczącą rolę w zwiększaniu ilości szczepionek na świecie. Wzrost przemysłu farmaceutycznego Korei Południowej będzie procesem ciągłym. Moderna właśnie rozpoczęła w zeszłym tygodniu rozmowy dotyczące inwestycji wartej 200 milionów dolarów, postawienia fabryki szczepionek w Seulu, co ponownie podkreśla korzystną pozycję Korei Południowej jako renomowanego producenta farmaceutycznego.

Szukajmy takich okazji również mając na względzie potencjał przemysłowy - lub inny - w Polsce. 

Jeśli ktoś jeszcze nie byłby przekonany, dlaczego krajowa produkcja szczepionek jest korzystna, dodam jeszcze takie argumenty. 

Taką korzyścią jest kontrola jakości. Kraje takie jak Wielka Brytania, które importują szczepionki z zagranicy, praktycznie nie mają żadnych uprawnień ani nadzoru nad procesem produkcji. To zasadniczo zmusza te kraje do polegania na normach bezpieczeństwa ustanowionych i egzekwowanych w innych krajach. Ten brak nadzoru zasadniczo eliminuje bezpośrednią ochronę przed wadliwymi produktami.

Z jakością ściśle wiąże się odpowiedzialność prawna. Również w tym przypadku Wielka Brytania wywołała spore poruszenie, będąc pierwszym krajem, który udzielił firmie Pfizer ochrony prawnej od odpowiedzialności cywilnej, zapobiegając pozywaniu firmy przez brytyjskich pacjentów w przypadku nieprzewidzianych komplikacji medycznych. Chociaż szczepionka firmy Pfizer wydaje się jak dotąd bezpieczna, zawsze istnieje możliwość, że mogą wystąpić nieprzewidziane długoterminowe skutki uboczne, zmuszając państwo do płacenia wszelkich późniejszych rachunków. 

Trzecią zaletą jest zwiększona dostępność. Jeśli kraj może wyprodukować własną szczepionkę na podstawie licencji firmy Pfizer lub Moderna, byłby w stanie w pełni zaszczepić swoją populację znacznie szybciej, niż gdyby konkurował z innymi krajami o ograniczone dostawy międzynarodowe.  Wiele firm zajmujących się szczepionkami nie dotrzymuje swoich harmonogramów dostaw.

Ceny to kolejny obszar, w którym produkcja krajowa ma zalety. Rządy zawsze mają większą siłę nacisku, aby negocjować korzystne warunki podczas negocjacji z firmami krajowymi, a nie zagranicznymi. Globalna walka o ograniczone dostawy ma również tendencję do podnoszenia cen, a krajowa produkcja pomaga obejść problem.

Iwona D. Bartczak    (przygotowując  artykuł korzystałam z opracowań prof. Justin Fendos)