Amerykańskie
Koncentracja na przychodach, a nie na wzroście - to w mojej ocenie najważniejsza różnica pomiędzy europejskim startupem a amerykańskim. Jednocześnie jest ona barierą "wbicia" się w portfel amerykańskiego inwestora.
Dolina Krzemowa działa na nowoczesnym, szybkim mechanizmie: aby szybko się rozwijać i szybko upadać! Jest rajem dla ryzykantów napędzanych adrenaliną, podczas gdy europejski ekosystem przyjął konserwatywne podejście.
 
W Europie się pyta "ile zarabiasz", w USA "jak szybko rośniesz". Pierwsze pytanie to pytanie o revenue. Drugie pytanie to pytanie o szereg różnych aspektów (użytkownicy, churn, baza danych, wiedza, przyrost retencji itp.)
 
Taka sytuacja zmusiła europejskich przedsiębiorców do generowania zysków na wczesnym etapie, aby przetrwać, zamiast koncentrować się na ekspansji, podczas gdy inwestorzy z Doliny Krzemowej pozwalają startupom rosnąć i rozwijać się wykładniczo bez natychmiastowych oczekiwań dotyczących przychodów. Nic dziwnego, że ich wyceny są wyższe niż europejskich startupów.
 
W USA zdziwienia na nierentownego Ubera człowiek nie doświadczy, w Europie spotykam się z szyderczym uśmiechem "na co im tyle kasy, znów przepalą".
 
Również oczekiwany stopień zaawansowania chociażby MVP jest nieco inny. Spotkałem się z sytuacjami w których  europejski potencjalny inwestor oczekiwał w zasadzie gotowego produktu ze wstępną grupką klientów, chciał wykładać jakieś "grosze", zabierając niemały % projektu.
 
Z drugiej strony - znam projekty z US, które w zasadzie na samym pomyśle zebrały przyzwoity seed i były w stanie ruszyć z kopyta.
 
Polecam pod rozwagę zwłaszcza uczestnikom programu "Plan B dla dyrektora" :)
 
9247100460?profile=RESIZE_400xArek Skuza 
Arkadiusz Skuza jest partnerem Volta Venture, strategiem biznesu, ekspertem rozwoju produktów, doradcą wdrażania sztucznej inteligencji w produktach i organizacjach, współpracownikiem Business Dialog,   www.arekskuza.com www.szkolainnowacji.com