Frytki pod dyktando IT

Frytki, które kupujemy w McDonald’s w wielu miejscach na świecie pochodzą z Farm Frites Poland w Lęborku. Jest to najważniejszy z trzech klientów tej firmy. Dwóch innych – holenderskie Farm Frites i Aviko - są współwłaścicielami firmy. Firma nie prowadzi więc sprzedaży i marketingu, tylko produkuje. Niemal cała informatyka jest nakierowana na optymalizowanie procesu produkcji pod względem jakości i rentowności. Jej celem jest dostarczenie właściwym osobom informacji o dostępności pracowników, maszyn, surowców i innych zasobów, aby w danym czasie wykonana została właściwa praca i we właściwy sposób.

Farm Frites miał tę korzystną sytuację, że nie musiał podejmować decyzji o wdrożeniu systemu ERP, ani dokonywać jego wyboru. Dla holenderskich właściciel 25 lat temu nie było wątpliwości, że produkcja ma być zarządzania z wykorzystanie tego standardu. Więc fabryka ruszyła wraz z już działającym systemem QAD. Ale przecież informatyzacja nie kończy się na ERPie, ani nawet na jeden raz wdrożonym ERPie.

8477220500?profile=RESIZE_400xGdy pytam Dariusza Wierzbickiego, dyrektora IT w tej firmie, jaka jest najważniejsza cecha systemu tej klasy, odpowiada bez wahania: „Najcenniejsza jest łatwość dostosowania do procesów w firmie, modułowa budowa i łatwość integracji między nim i innymi systemami. Wtedy można wymieniać elementy w zależności od potrzeb. Nie angażuje się wtedy środków w wymianę elementów działających poprawnie i wystarczających do obsługi danej funkcji, koncentrując na unowocześnieniu jedynie tych, które tego wymagają.”

Firma w ub. roku przeszła proces upgrade’u QAD. „Wcześniej analizowaliśmy wszystkie ryzyka, które wiążą się z możliwą zmianą systemu ERP. Najważniejsza były dwie kwestie: modyfikacji koniecznych do przystosowania do obsługi naszej produkcji oraz integracji  sfery operacyjnej z linią produkcyjną. Te dwie sfery mamy silnie zinformatyzowane i zintegrowane (np. workflow, automatyka, pakowanie, magazyn, PLM). Ostatecznie zdecydowaliśmy zachować ciągłość w części operacyjnej, natomiast wdrożyć nowości po stronie finansowej. Oznaczało to decyzję o wdrożeniu najnowszej wersji QAD Enterprise Edition.”

8477221292?profile=RESIZE_400x

Farm Frites Poland (FFP) nie popełnia błędu, na który często wskazuje Piotr Rojek, prezes DSR, dostawcy IT,  z którym firma współpracuje od lat. „Przedsiębiorstwa produkcyjne bardzo często zawężają swój punkt widzenia do samego systemu ERP, zapominając o procesie  ciągłych usprawnień. Nie pamiętają również o budowie szerokiej koalicji pracowników odpowiedzialnych za procesy z różnych obszarów biznesowych, które należy usprawnić w firmie.” – pisze Piotr Rojek w artykule w Business Dialog https://businessdialog.pl/artykuly/5-grzecho-g-ownych

FFP jest zarządzana procesowo, informatycy też są zorganizowani międzywydziałowo, wdrożenia IT zaczynają się od analizy procesów i ich ponownego zaprojektowania, a procesy mają właścicieli. Nie jest więc niczym dziwnym, że planista ma niekiedy większa władzę niż dyrektor.

Dariusz Wierzbicki uważa, że nie da się wdrożyć zarządzania procesowego bez zaangażowania zarządu, bo to nie jest działanie oddolne. Jest to również inny styl zarządzania niż hierarchiczny, nakazowy, władczy. Zwraca także uwagę na to, jak odpowiednie IT pomaga wdrożyć taki sposób zarządzania przez pozyskiwanie i dystrybucję informacji.

Jeśli są wdrożone mierniki i systemy analityczne, to firma ma dane. Menedżerowie czy specjaliści wyposażeni w te informacje podejmują decyzje na podstawie danych, a nie intuicyjnie, aby dotrzymać przyjętych KPI. Często sami są zdziwieni, że dane mówią co innego niż im się na podstawie wieloletniej pracy wydawało. I dane też sugerują inne praktyki w procesie niż dotychczasowe. Gdy pracownicy mają możliwość zmiany sposobu działania czy ustawienia procesu, przyjmują te wiadomości z zadowoleniem, bo mogą poprawić swoje własne wyniki i często też mniej napracować się. Linie produkcyjne trzeba „podstrajać”, ale na podstawie analizy danych tak ustawić, aby nie reagować na każdą chwilową zmianę warunków produkcji, a rzadziej, a mimo to osiągnąć wymagane parametry. Ale to jest możliwe tylko przy dużej liczbie danych i ich analizie. No i trzeba mieć narzędzia do tego.

„Mamy wiele takich przykładów. Np. aplikacja QlikView pokazuje chwilowe zużycie wody. Pracownik śledząc te informacje, może właściwie sterować procesem, aby uzyskać wymagane KPI lub je poprawić. Wizualizacja danych zdecydowanie poprawia zdolność do wyciągania wniosków. Inny przykład, to poprawienie parametrów zużycia energii w tunelu mrożącym frytki. W 2020 roku automatycy mieli trochę więcej czasu ze względu na chwilowe zmniejszenie produkcji, więc prześledzili dane i znaleźli bardzo wartościowe, wymierne w pieniądzach optymalizacje.”

Farm Frites Poland jest firmą dojrzałą pod względem cyfrowym, jednak zawsze jest jeszcze coś do zrobienia. Im więcej jest danych, im większy do nich dostęp pracowników i im większe uprawnienia właścicieli procesów, tym działanie firmy bardziej rentowne, doskonalsze i dające więcej satysfakcji pracownikom i menedżerom.

Polecamy także krótki filmik o tym, jak wygląda zarządzanie produkcją w Farm Frites w Lęborku, autorstwa portalu „Fabryki w Polsce”, partnera naszego programu „Made in Poland/Wyprodukowane w Polsce” https://businessdialog.pl/videos/farm-frites

 

Iwona D. Bartczak